Ta burza jest potrzebna
Kibice piłkarscy wciąż jeszcze żyją wczorajszym meczem pomiędzy dwiema najlepszymi drużynami na świecie. Rywalizacje FC Barcelony oraz Realu Madryt od wielu już lat transmituje się do niemal każdego kraju na świecie. Jednak nie pierwszy już raz niewątpliwe walory sportowe tego pojedynku przyćmiły nieczyste zagrania piłkarzy – w tym jedno, które oburzyło cały świat piłkarski.

Piłkarze obu drużyn rywalizację między sobą traktują jak świętą wojnę. Mając po drugiej stronie boiska tak silnego i znienawidzonego przeciwnika nie trzeba już żadnej dodatkowej motywacji. Każdy piłkarz wychodzi na to spotkanie w iście bojowym nastroju. O klasie piłkarza świadczy jednak to, że potrafi negatywne emocje oraz napięcie ukrywać. Wczorajszy mecz pokazał, że nie każdemu ta sztuka się udaje. Obrońca Realu Madryt nazywany Pepe jest tego najlepszym przykładem. We wczorajszym meczu nie tylko celowo wywrócił największą gwiazdę przeciwników (oczywiście chodzi o Leo Messiego), ale jeszcze celowo nadepnął mu na rękę. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że obrońca z Madrytu nie do końca wie co to jest sport i jaka idea mu przyświeca. Na całe szczęście głosy potępiające zachowanie piłkarza daje się dziś słyszeć z każdego zakątka świata. Trzeba mieć nadzieję, że poprzez szum, jaki powstał wokół tego wydarzenia, piłkarzowi jego występek nie ujdzie na sucho, tak jak podczas meczu, kiedy to sędzia nie zauważył tego co się dzieje i nie pokazał żółtego kartonika.