Studenci górą!

To niewiarygodne! Dzieci zostały pobite (nie, nie dosłownie) przez studentów, którzy zajęli pierwsze miejsce w przeprowadzonej niedawno w Stanach, ankiecie na najszczęśliwszą grupę naszego społeczeństwa.

Wyniki ankiety zadziwiły wszystkich, ale czy słusznie? Myślę, że nie, z czym, jak sądzę zgodzą się wszyscy Ci, którzy cieszą się statusem żaka, jak i Ci, którzy studia mają już dawno za sobą.

Dzieciństwo, a i owszem, jest przez wielu z nas uważane za najpiękniejszy okres w życiu człowieka, jednak nie za najszczęśliwszy. A dlaczego? Ano dlatego, że dzieci, tak jak ryby – głosu nie mają. To przecież rodzice decydują o tym, co dziecko robić będzie. Co będzie jadło i kiedy spało. Cóż więc w tym takiego przyjemnego? Studenci zaś, to już osoby dorosłe, osoby pełnoletnie, którym nikt niczego zabronić czy narzucić nie może. Oni sami decydują o tym, co, gdzie i z kim robić będą.

W porządku, ktoś powie, ale przecież na studiach trzeba się uczyć, a to nie zawsze bywa przyjemne. Jaka nauka, zapytam. Przecież każdy wie, i to nie od dziś, że studenci cały rok się bawią i imprezują, a za naukę biorą się dopiero wtedy, kiedy sesja nad nimi zawiśnie, czyli zaledwie 2 razy do roku.

Comments are closed.